wtorek, 4 września 2012

Rozdanie u Snitariuszki

Autorka bloga, którego obserwuję od jakiegoś czasu ogłosiła wraz z firmą MABELLE wielkie rozdanie :)
Do wygrania Mgiełka hialuronowa lub serum silnie nawilżające oraz wiele innych gadżetów.



Rozdanie trwa od 04.09.2012 do 30.09.2012 r. :) Do dzieła !

piątek, 31 sierpnia 2012

Kosmetyki naturalne

Ostatnio bardzo modne jest wszystko co "Eko". Ekologiczne środki do czyszczenia powierzchni, ekologiczne reklamówki, ekologiczne jedzenie, ekologiczne ubranie i oczywiście ekologiczne kosmetyki. Jeśli chodzi o te ostatnie, to niestety nie wszystko eko co jest zielone albo ma nalepkę. Kiedyś przeczytałam komentarz na pewnym portalu "napiszcie, że coś jest eko, a moja żona na pewno to kupi". Co więc znaczy ekologiczny kosmetyk?
Ekologiczny kosmetyk to na pewno taki, które zrobimy sobie same. Maseczka z płatków owsianych, domowe sposoby na piękne, lśniące włosy, nasze babcie znały masę takich przepisów (jeśli ktoś ma kontakt ze swoją, polecam wypytać o przepisy).
Kosmetyki ekologiczne to przede wszystkim takie, które nie posiadają w swoim składzie składników ropopochodnych (parafina-parafinum liquidum, wazelina-petrolatum), sylikonów, sztucznych konserwantów (kosmetyki takie nie mają 5letniej daty przydatności i lepiej przechowywać je w lodówce, by się szybko nie zepsuły), ani barwników, najczęściej nie posiadają też zapachu. W swoim składzie powinny zawierać komponenty, które nie są przetwarzane.  Kosmetyk powinien mieć też na opakowaniu odpowiedni certyfikat: Ecocert, AIAB, Soil Association, BDIH, nie może być też testowany na zwierzętach. 
Niestety ze względu na brak ścisłych norm każdy producent może sobie nalepić zielony listek z napisem EKO :)


Fot. matka_Wariatka/Shutterstock.com






piątek, 24 sierpnia 2012

Lakiery Wibo

Jakiś czas temu na blogu pojawił się baner Ambasadorek Wibo. W związku z tym postanowiłam również Wam przedstawić produkty tej firmy. Dziś lakiery do paznokci :) Kosmetyki można znaleźć w drogerii Rossmann (koszt lakierów ok 5zł). Kolory są żywe (ich paleta jest szeroka) i są dość trwałe, konsystencja idealna (jest ani za rzadki ani za gęsty).  Używam jeszcze linerów (mają troszkę niewygodne dla mnie pędzelki, ale ogromnym ich plusem jest cena i trwałość, więc ten szczegół można pominąć, zresztą na każdy pędzelek znajdzie się jakiś sposób). Podobno w swoim składzie mają witaminy (A,C,E), proteiny soi i wapń, piszę "podobno", ponieważ na opakowaniach nie ma składu INCI, a to wszystko jest napisane na kolorowej naklejce, którą łatwo można ściągnąć. Co tu dużo pisać. Dostępność, cena, szeroki asortyment to jest wielki pozytyw dla firmy, która postanowiła wyjść na przeciw kobietom i trafić do szerokiego grona.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety aparat mi ledwie zipie:(

Troszkę zastój na blogu, za dużo rzeczy mnie pochłonęło, ale od dziś, postaram się pisać przynajmniej raz w tygodniu. Jeśli ktoś jest zainteresowany konkretnym zagadnieniem, proszę o maila (podstrona kontakt) lub komentarz, postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię. W planach również konkurs, szczegóły niebawem.

niedziela, 29 lipca 2012

Farmona Nie-spełniona obetnica

Ostatnio trochę zaniedbałam blog, ale musiałam wyjechać, potem wciągnęły mnie projekty zawodowe (efekty pracy najprawdopodobniej pod koniec sierpnia- pochwalę się :)), dopiero dziś mogę spokojnie usiąść i coś napisać. W związku z umową między mną a portalem Kosmetyka Profesjonalna, który chciał pierwszy umieścić recenzje, nie umieszczałam jej wcześniej, ale postanowiłam zrobić to teraz. Portal ją trochę zedytował, ja umieszczam ją tu w całości. Pozostałe recenzje są tu i pokazują jak różne są gusta :)

Zabieg „Spełniona obietnica”- Farmona
Truskawkowy peeling do ciała.
Ma zachwycający truskawkowy zapach. Jest to peeling cukrowy z dodatkiem nasion truskawki. Dobrze się rozprowadza i zmywa, zostawia na skórze film, dlatego jest idealny dla ludzi, którzy nie lubią używać balsamów po kąpieli. Skóra po zastosowaniu jest gładka i wygląda świeżo. Kosmetyk zostawia na skórze film. W swoim składzie zawiera ciekłą parafinę, olej ze słodkich migdałów, witaminę E i kwas cytrynowy.
Ocena: 6/10
Truskawkowe serum ujędrniające w piance
Serum jest najlepszym kosmetykiem z tej serii i jedynym, który nie zawiera w swoim składzie parafiny. Ma wygodną aplikację, skóra po zastosowaniu jest napięta, nawilżona i pachnąca. Dzięki temu, że jest w piance, wygodnie się je aplikuje, ale nie jest do końca wydajne.  Zawiera kolagen, elastynę i ekstrakt z truskawki.
Ocena: 8/10

Truskawkowa maska ujędrniająca
Maska ma kremową konsystencję, najlepiej rozsmarowuje się w połączeniu z masażem. Przy zastosowaniu folii okluzyjnej lepiej się wchłania. Może również zastępować balsam. Zawiera parafinę i wazelinę, kolagen, elastynę, olej ze słonecznika, ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej, ekstrakt z truskawki, witaminę E.
Ocena: 5/10

Truskawkowy balsam nawilżająco-ujędrniający do ciała
Dobrze się rozprowadza, wygodnie się go aplikuje, ponieważ opakowanie zawiera pompkę, która odmierza odpowiednią ilość kosmetyku. Dobrze też się zamyka, mamy wtedy pewność, że kosmetyk się nie wyleje. W składzie ma parafinę, wazelinę, olej ze słonecznika, ekstrakt z truskawki.
Ocena: 5/10
Wszystkie kosmetyki mają bardzo intensywny truskawkowy zapach i działają aromaterapeutycznie. Skóra po wykonaniu zabiegu jest nawilżona, ale zostaje też na niej tłustawy film, niestety nie zauważyłam też poprawy jędrności. Opakowania są duże, przejrzyste, mają dużą pojemność. Najlepszym kosmetykiem z całego zabiegu jest Serum w piance. Producent nie umieścił zaleceń co do częstotliwości stosowania zabiegu. Kosmetyki nie zawierają parabenów, ale trochę za dużo w nich składników ropopochodnych.  Nie są to najlepsze produkty firmy,  która ma w swoim asortymencie wiele innych lepszych kosmetyków.
Ocena zabiegu: 6/10

Ocena produktów jest subiektywna i nie ma na celu działania na szkodę firmy.

Uważam, że i tak zawyżyłam swoją ocenę, kosmetyki naprawdę mnie rozczarowały.

niedziela, 24 czerwca 2012

Chińskie bańki

Właściwie chińskie cudeńka. Zawsze uważałam, że Azjaci to geniusze. Szkoda tylko, że ich metody pielęgnacji tak późno do nas docierają. Zakochałam się w Chińskich Bańkach do masażu. Po paru zabiegach widać różnicę w wyglądzie skóry, cellulit robi się mniejszy, skóra bardziej jędrna. Może na początku troszkę boli, ale człowiek szybko się przyzwyczaja, dla takiego efektu warto troszkę pocierpieć (na pewno mniej niż przy mezoterapii mikroigłowej :D). Dodatkowo po masażu wklepuję balsam cud od Bandi w udka i czuję miłość mojej skóry do mnie :) 
Masaż bańką chińską jest zaliczany do masaży próżniowych (gumowa bańka zasysana jest na skórze), najlepszej metody walki z cellulitem (nie mylić cellulitisem). Chodzą słuchy, że pomaga pozbywać się też tkanki tłuszczowej (ponoć przyspiesza spalanie tłuszczu), jednak czy to prawda sprawdzimy po dłuższym czasie stosowania. Zalecane jest wykonywanie masażu co drugi dzień, a jako substancję poślizgową stosuję mieszankę 4 olejów roślinnych- migdałowego, z avocado, z passiflory i z pestek brzoskwiń, dodaję jeszcze olejki eteryczne, w zależności od nastroju :) Polecam każdemu taki wieczorny relaks po ciężkim dniu :)

Jeśli chodzi o dobry balsam antycellulitowy- polecam ten od Bandi. Rozgrzewa, pachnie olejkiem grapefruitowym. Nie zawiera parafiny ani innych świństw, łatwo się go rozsmarowuje, nie zostawia tłustego filmu. Jestem bardzo zadowolona, bo zazwyczaj firma Bandi jakoś mnie do siebie nie przekonywała, a tu.. proszę totalny hit :)
zdjęcie ze strony www.bandi.pl
Odnośnie poprzedniego posta o mezoterapii mikroigłowej, bez znieczulenia się nie obyło, ale już po pierwszym zabiegu widzę poprawę. Naprawdę mam problemy z rozstępami (jak już zakończę serię zabiegów wkleję zdjęcia "przed"i "po") i mimo, że kłucie się do przyjemnych nie należy, to polecam każdemu kto się nie boi. Wtłaczam sobie 20% witaminę C i ekstrakt z Centella Asiatica (pępownicy azjatyckiej).



środa, 13 czerwca 2012

Mezoterapia mikroigłowa

Taką tajemniczą nazwę ma zabieg z wykorzystaniem rolki zaopatrzonej w cieniutkie igły (czyli tzw. derma roller), którym wykonujemy nakłucia na skórze i wtłaczamy do niej składniki aktywne, a skóra staje się bardziej sprężysta dzięki temu, że uruchamia mechanizmy obronne. Różnica między mezoterapią igłową, a bezigłową jest taka, że wykonując pierwszą wstrzykujemy (za pomocą strzykawki, specjalnego pistoletu lub robiąc mikronakłucia) składniki aktywne, a druga wykorzystuje ultradźwięki i falę elektryczną, które przepychają składniki aktywne wgłąb skóry. Jakkolwiek to nie brzmi, wydaje mi się, że ta pierwsza jest bardziej skuteczna, a żeby się przekonać wypróbuję zabieg na własnej skórze. Od dziś przez 6 tygodni będę poprawiać kondycję swojej skóry na brzuchu, bo niestety ciąża zostawiła na nim swój ślad (o jakże paskudny). Nie od dziś wiadomo, że piękno boli, ale mimo wszystko jestem zdecydowana poddać się torturom :)  A derma roller wygląda tak:


Powiększyłam też swoją kolekcję książek :) Muszę teraz poprosić Moje Szczęście o zamontowanie nowej półki, bo już się na jednej nie mieszczą :)
I jeszcze jedno- staram się o pudełko z darmowymi kosmetykami ShinyBox, a wiem o nim z Bloga Łowcy. Spróbować nie zaszkodzi :)

wtorek, 12 czerwca 2012

Dzień Stylisty Paznokci

Dziś dzień Stylisty Paznokci. Kiedyś w salonach manicure wykonywała najmłodsza stażem pracownica lub uczennica gdzieś w kąciku, była to często usługa dodatkowa, dziś stylizacja paznokci ma swój osobny dział. Stylizacja paznokci jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin kosmetyki. Co roku przybywa nowych metod pielęgnacji oraz produktów do stylizacji. W Polsce i na świecie odbywają się nawet konkursy i zawody na najlepiej wystylizowane paznokcie. Stylizacja paznokci wymaga talentu plastycznego, cierpliwości oraz wyobraźni. Przychodząc do salonu klientki często nie wiedzą jak mają wyglądać ich paznokcie, dlatego Stylista musi mieć głowę pełną pomysłów, by móc coś zaproponować. Poniżej przedstawiam prace wykonane przez Karolinę Wakułę- Stylistkę Paznokci.





Wszystkim Stylistom oraz Stylistkom Paznokci życzę owocnej pracy, pasji, spełnienia i wiele zadowolonych klientek :)