niedziela, 16 września 2012

Masaż twarzy- relaks i odżywienie

Jesień zbliża się dużymi krokami, zaczęła się powakacyjna bieganina, nerwy i każdy wtedy marzy o odrobinie relaksu. Oprócz czytania książek przy kubku herbaty, moją propozycją jest masaż twarzy :)


Dzięki masażowi twarzy:
-skóra jest lepiej odżywiona,
-udrożniają się kanały potowe i łojowe
-następuje lepsze dotlenienie komórek
-ułatwia się transport składników odżywczych
-następuje lepsze ukrwienie skóry 
-przyspiesza się proces rogowacenia, co prowadzi do odmłodzenia naskórka
-następuje szybsza odbudowa uszkodzonych komórek 
-poprawia się uelastycznienie skóry

Niestety jak każdy zabieg kosmetyczny i ten ma swoje przeciwwskazania:
-stany zapalne zębów, przeziębienie
-nadczynność tarczycy
-zakażenia wirusowe, bakteryjne i grzybicze
-przerwana ciągłość naskórka
-trądzik różowaty
-choroby nowotworowe
-guzy niewiadomego pochodzenia
-zapalenie migdałów

http://www.megapedia.pl/masaz-twarzy.html

Sam zabieg trwa od ok. 35 - 60 minut, często jest też połączony z aromaterapią. Polecam wszystkim - również panom :)

piątek, 14 września 2012

Angielski dla kosmetyczek :)


 Specjalistyczny kurs języka angielskiego przeznaczony dla osób związanych z branżą kosmetyczną – studentek kosmetologii, kosmetyczek i kosmetologów, pracowników recepcji w salonach kosmetycznych i Spa, pracowników drogerii, osób planujących pracę za granicą.
Szkolenia nastawione są na komunikację z klientem zagranicznym, mają charakter warsztatów językowych, mają na celu poznanie słownictwa branżowego i jego praktycznego użycia.

Kurs przeznaczony jest dla osób znających podstawy języka angielskiego.


Termin:                                              29-30 września 2012
Cena za dwudniowy warsztat:     750zł   
Ilość osób w grupie:                        6-8
Miejsce szkolenia:                           WROCŁAW-  Szkoła Marzeny Daleckiej


Info: www.beautymanagement.pl w zakładce: szkolenia
Zapisy i informacje: szkolenia@beautymanagement.pl
lub tel. 601-58-20-23




Zapraszam! :)


czwartek, 6 września 2012

Próbki od Beauty Management

Dziś uśmiechnięty listonosz przyniósł mi list od Beauty Management, a w nim próbki kosmetyków od firm Mabelle i Arkana. Bardzo mnie ciekawią ich produkty, bo przyznam szczerze, że ciągle szukam odpowiednich kosmetyków dla mnie i dla klientek :) Z racji tego, że nie można zamykać się na świat i tylko krowa nie zmienia poglądów - próbuję i oceniam.



Arkana jest firmą wrocławską :) kosmetyki te są tworzone na bazie specjalnej mieszanki 12 aminokwasów (aminokwasy znajdują się w emulsji chroniącej skórę), kwasu hialuronowego, kwasów OMEGA 3 i 6 oraz likopenu (zawartego w pomidorach przeciwutleniacza). Nie zawierają parabenów, ropopochodnych, barwników ani zapachów. Firma ma bardzo ciekawą ofertę, cały czas pracuje nad nowymi kosmetykami. W swoim asortymencie mają zabiegi skomponowane nawet dla osób o bardzo wrażliwej skórze.


Mabelle postawiła na terapię kwasem hialuronowym. Produkują intensywnie nawilżające serum, które idealnie nadaje się pod krem, jest w postaci żelu, pomaga zachować odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Pierwszy raz o firmie dowiedziałam się z bloga Sanitariuszki Urody i bardzo mnie zaciekawiło, dlatego gdy tylko dowiedziałam się o akcji Beauty Managementu od razu zgłosiłam się po próbki.



Efekty po pierwszym zastosowaniu są zadowalające :)
1. Serum jest typowym serum pod krem. Wysoka zawartość kwasu hialuronowego powoduje uczucie ściągnięcia i wrażenie pozostawienia tłustej warstwy. Aby tego uniknąć nakładamy krem. Konsystencja jak już wspomniałam to bezbarwny żel o przyjemnym lekkim zapachu.
2. Krem Arkany na początku lekko szczypał, ale bardzo szybko się wchłonął, nie pozostawiając tłustej warstwy. Konsystencja bardziej emulsji o białym zabarwieniu i lekkim zapachu.

Po zastosowaniu obu kosmetyków skóra jest widocznie nawilżona i jedwabista w dotyku. Myślę, że jak tylko będę miała okazję, to zakupię oba produkty :)




wtorek, 4 września 2012

Rozdanie u Snitariuszki

Autorka bloga, którego obserwuję od jakiegoś czasu ogłosiła wraz z firmą MABELLE wielkie rozdanie :)
Do wygrania Mgiełka hialuronowa lub serum silnie nawilżające oraz wiele innych gadżetów.



Rozdanie trwa od 04.09.2012 do 30.09.2012 r. :) Do dzieła !

piątek, 31 sierpnia 2012

Kosmetyki naturalne

Ostatnio bardzo modne jest wszystko co "Eko". Ekologiczne środki do czyszczenia powierzchni, ekologiczne reklamówki, ekologiczne jedzenie, ekologiczne ubranie i oczywiście ekologiczne kosmetyki. Jeśli chodzi o te ostatnie, to niestety nie wszystko eko co jest zielone albo ma nalepkę. Kiedyś przeczytałam komentarz na pewnym portalu "napiszcie, że coś jest eko, a moja żona na pewno to kupi". Co więc znaczy ekologiczny kosmetyk?
Ekologiczny kosmetyk to na pewno taki, które zrobimy sobie same. Maseczka z płatków owsianych, domowe sposoby na piękne, lśniące włosy, nasze babcie znały masę takich przepisów (jeśli ktoś ma kontakt ze swoją, polecam wypytać o przepisy).
Kosmetyki ekologiczne to przede wszystkim takie, które nie posiadają w swoim składzie składników ropopochodnych (parafina-parafinum liquidum, wazelina-petrolatum), sylikonów, sztucznych konserwantów (kosmetyki takie nie mają 5letniej daty przydatności i lepiej przechowywać je w lodówce, by się szybko nie zepsuły), ani barwników, najczęściej nie posiadają też zapachu. W swoim składzie powinny zawierać komponenty, które nie są przetwarzane.  Kosmetyk powinien mieć też na opakowaniu odpowiedni certyfikat: Ecocert, AIAB, Soil Association, BDIH, nie może być też testowany na zwierzętach. 
Niestety ze względu na brak ścisłych norm każdy producent może sobie nalepić zielony listek z napisem EKO :)


Fot. matka_Wariatka/Shutterstock.com






piątek, 24 sierpnia 2012

Lakiery Wibo

Jakiś czas temu na blogu pojawił się baner Ambasadorek Wibo. W związku z tym postanowiłam również Wam przedstawić produkty tej firmy. Dziś lakiery do paznokci :) Kosmetyki można znaleźć w drogerii Rossmann (koszt lakierów ok 5zł). Kolory są żywe (ich paleta jest szeroka) i są dość trwałe, konsystencja idealna (jest ani za rzadki ani za gęsty).  Używam jeszcze linerów (mają troszkę niewygodne dla mnie pędzelki, ale ogromnym ich plusem jest cena i trwałość, więc ten szczegół można pominąć, zresztą na każdy pędzelek znajdzie się jakiś sposób). Podobno w swoim składzie mają witaminy (A,C,E), proteiny soi i wapń, piszę "podobno", ponieważ na opakowaniach nie ma składu INCI, a to wszystko jest napisane na kolorowej naklejce, którą łatwo można ściągnąć. Co tu dużo pisać. Dostępność, cena, szeroki asortyment to jest wielki pozytyw dla firmy, która postanowiła wyjść na przeciw kobietom i trafić do szerokiego grona.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety aparat mi ledwie zipie:(

Troszkę zastój na blogu, za dużo rzeczy mnie pochłonęło, ale od dziś, postaram się pisać przynajmniej raz w tygodniu. Jeśli ktoś jest zainteresowany konkretnym zagadnieniem, proszę o maila (podstrona kontakt) lub komentarz, postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię. W planach również konkurs, szczegóły niebawem.

niedziela, 29 lipca 2012

Farmona Nie-spełniona obetnica

Ostatnio trochę zaniedbałam blog, ale musiałam wyjechać, potem wciągnęły mnie projekty zawodowe (efekty pracy najprawdopodobniej pod koniec sierpnia- pochwalę się :)), dopiero dziś mogę spokojnie usiąść i coś napisać. W związku z umową między mną a portalem Kosmetyka Profesjonalna, który chciał pierwszy umieścić recenzje, nie umieszczałam jej wcześniej, ale postanowiłam zrobić to teraz. Portal ją trochę zedytował, ja umieszczam ją tu w całości. Pozostałe recenzje są tu i pokazują jak różne są gusta :)

Zabieg „Spełniona obietnica”- Farmona
Truskawkowy peeling do ciała.
Ma zachwycający truskawkowy zapach. Jest to peeling cukrowy z dodatkiem nasion truskawki. Dobrze się rozprowadza i zmywa, zostawia na skórze film, dlatego jest idealny dla ludzi, którzy nie lubią używać balsamów po kąpieli. Skóra po zastosowaniu jest gładka i wygląda świeżo. Kosmetyk zostawia na skórze film. W swoim składzie zawiera ciekłą parafinę, olej ze słodkich migdałów, witaminę E i kwas cytrynowy.
Ocena: 6/10
Truskawkowe serum ujędrniające w piance
Serum jest najlepszym kosmetykiem z tej serii i jedynym, który nie zawiera w swoim składzie parafiny. Ma wygodną aplikację, skóra po zastosowaniu jest napięta, nawilżona i pachnąca. Dzięki temu, że jest w piance, wygodnie się je aplikuje, ale nie jest do końca wydajne.  Zawiera kolagen, elastynę i ekstrakt z truskawki.
Ocena: 8/10

Truskawkowa maska ujędrniająca
Maska ma kremową konsystencję, najlepiej rozsmarowuje się w połączeniu z masażem. Przy zastosowaniu folii okluzyjnej lepiej się wchłania. Może również zastępować balsam. Zawiera parafinę i wazelinę, kolagen, elastynę, olej ze słonecznika, ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej, ekstrakt z truskawki, witaminę E.
Ocena: 5/10

Truskawkowy balsam nawilżająco-ujędrniający do ciała
Dobrze się rozprowadza, wygodnie się go aplikuje, ponieważ opakowanie zawiera pompkę, która odmierza odpowiednią ilość kosmetyku. Dobrze też się zamyka, mamy wtedy pewność, że kosmetyk się nie wyleje. W składzie ma parafinę, wazelinę, olej ze słonecznika, ekstrakt z truskawki.
Ocena: 5/10
Wszystkie kosmetyki mają bardzo intensywny truskawkowy zapach i działają aromaterapeutycznie. Skóra po wykonaniu zabiegu jest nawilżona, ale zostaje też na niej tłustawy film, niestety nie zauważyłam też poprawy jędrności. Opakowania są duże, przejrzyste, mają dużą pojemność. Najlepszym kosmetykiem z całego zabiegu jest Serum w piance. Producent nie umieścił zaleceń co do częstotliwości stosowania zabiegu. Kosmetyki nie zawierają parabenów, ale trochę za dużo w nich składników ropopochodnych.  Nie są to najlepsze produkty firmy,  która ma w swoim asortymencie wiele innych lepszych kosmetyków.
Ocena zabiegu: 6/10

Ocena produktów jest subiektywna i nie ma na celu działania na szkodę firmy.

Uważam, że i tak zawyżyłam swoją ocenę, kosmetyki naprawdę mnie rozczarowały.