niedziela, 24 czerwca 2012

Chińskie bańki

Właściwie chińskie cudeńka. Zawsze uważałam, że Azjaci to geniusze. Szkoda tylko, że ich metody pielęgnacji tak późno do nas docierają. Zakochałam się w Chińskich Bańkach do masażu. Po paru zabiegach widać różnicę w wyglądzie skóry, cellulit robi się mniejszy, skóra bardziej jędrna. Może na początku troszkę boli, ale człowiek szybko się przyzwyczaja, dla takiego efektu warto troszkę pocierpieć (na pewno mniej niż przy mezoterapii mikroigłowej :D). Dodatkowo po masażu wklepuję balsam cud od Bandi w udka i czuję miłość mojej skóry do mnie :) 
Masaż bańką chińską jest zaliczany do masaży próżniowych (gumowa bańka zasysana jest na skórze), najlepszej metody walki z cellulitem (nie mylić cellulitisem). Chodzą słuchy, że pomaga pozbywać się też tkanki tłuszczowej (ponoć przyspiesza spalanie tłuszczu), jednak czy to prawda sprawdzimy po dłuższym czasie stosowania. Zalecane jest wykonywanie masażu co drugi dzień, a jako substancję poślizgową stosuję mieszankę 4 olejów roślinnych- migdałowego, z avocado, z passiflory i z pestek brzoskwiń, dodaję jeszcze olejki eteryczne, w zależności od nastroju :) Polecam każdemu taki wieczorny relaks po ciężkim dniu :)

Jeśli chodzi o dobry balsam antycellulitowy- polecam ten od Bandi. Rozgrzewa, pachnie olejkiem grapefruitowym. Nie zawiera parafiny ani innych świństw, łatwo się go rozsmarowuje, nie zostawia tłustego filmu. Jestem bardzo zadowolona, bo zazwyczaj firma Bandi jakoś mnie do siebie nie przekonywała, a tu.. proszę totalny hit :)
zdjęcie ze strony www.bandi.pl
Odnośnie poprzedniego posta o mezoterapii mikroigłowej, bez znieczulenia się nie obyło, ale już po pierwszym zabiegu widzę poprawę. Naprawdę mam problemy z rozstępami (jak już zakończę serię zabiegów wkleję zdjęcia "przed"i "po") i mimo, że kłucie się do przyjemnych nie należy, to polecam każdemu kto się nie boi. Wtłaczam sobie 20% witaminę C i ekstrakt z Centella Asiatica (pępownicy azjatyckiej).



środa, 13 czerwca 2012

Mezoterapia mikroigłowa

Taką tajemniczą nazwę ma zabieg z wykorzystaniem rolki zaopatrzonej w cieniutkie igły (czyli tzw. derma roller), którym wykonujemy nakłucia na skórze i wtłaczamy do niej składniki aktywne, a skóra staje się bardziej sprężysta dzięki temu, że uruchamia mechanizmy obronne. Różnica między mezoterapią igłową, a bezigłową jest taka, że wykonując pierwszą wstrzykujemy (za pomocą strzykawki, specjalnego pistoletu lub robiąc mikronakłucia) składniki aktywne, a druga wykorzystuje ultradźwięki i falę elektryczną, które przepychają składniki aktywne wgłąb skóry. Jakkolwiek to nie brzmi, wydaje mi się, że ta pierwsza jest bardziej skuteczna, a żeby się przekonać wypróbuję zabieg na własnej skórze. Od dziś przez 6 tygodni będę poprawiać kondycję swojej skóry na brzuchu, bo niestety ciąża zostawiła na nim swój ślad (o jakże paskudny). Nie od dziś wiadomo, że piękno boli, ale mimo wszystko jestem zdecydowana poddać się torturom :)  A derma roller wygląda tak:


Powiększyłam też swoją kolekcję książek :) Muszę teraz poprosić Moje Szczęście o zamontowanie nowej półki, bo już się na jednej nie mieszczą :)
I jeszcze jedno- staram się o pudełko z darmowymi kosmetykami ShinyBox, a wiem o nim z Bloga Łowcy. Spróbować nie zaszkodzi :)

wtorek, 12 czerwca 2012

Dzień Stylisty Paznokci

Dziś dzień Stylisty Paznokci. Kiedyś w salonach manicure wykonywała najmłodsza stażem pracownica lub uczennica gdzieś w kąciku, była to często usługa dodatkowa, dziś stylizacja paznokci ma swój osobny dział. Stylizacja paznokci jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin kosmetyki. Co roku przybywa nowych metod pielęgnacji oraz produktów do stylizacji. W Polsce i na świecie odbywają się nawet konkursy i zawody na najlepiej wystylizowane paznokcie. Stylizacja paznokci wymaga talentu plastycznego, cierpliwości oraz wyobraźni. Przychodząc do salonu klientki często nie wiedzą jak mają wyglądać ich paznokcie, dlatego Stylista musi mieć głowę pełną pomysłów, by móc coś zaproponować. Poniżej przedstawiam prace wykonane przez Karolinę Wakułę- Stylistkę Paznokci.





Wszystkim Stylistom oraz Stylistkom Paznokci życzę owocnej pracy, pasji, spełnienia i wiele zadowolonych klientek :)

środa, 30 maja 2012

Testujemy Farmonę

Wróciłam z mojego rodzinnego miasta Bielawy, gdzie miałam koncert i zastałam w domu niespodziankę :) Produkty do testowania firmy Farmona - truskawkowy zabieg nawilżająco- ujędrniający.
Peeling, serum, maska i balsam do ciała, choć jak wcześniej zostałam poinformowana, nie miał być to kompletny zabieg (nawet chciałam się pofatygować do hurtowni po maskę), dlatego jestem pozytywnie zaskoczona :)
Pierwsze wrażenie ogólnie jest pozytywne.
-opakowania są proste, bez udziwnień (czyli akurat dla profesjonalistów, których nie trzeba mamić pstrokacizną)
-balsam ma wygodną aplikację dzięki pompce, serum również
-serum jest w piance, dzięki czemu nie spłynie z ciała i dobrze się je aplikuje
-fajny truskawkowy zapach

Są też niestety minusy:
-w składzie parafina, czyli coś czego nie lubię, nie ma jej jedynie w serum
-nie lubię aluminiowych sreberek, bo łatwo je zerwać, a kosmetyk może się wylać jeśli będzie stać w złej pozycji

Producent o swoich kosmetykach pisze:
Peeling-"doskonale oczyszcza i wygładza, polepsza absorbcję składników aktywnych z preparatów nakładanych w kolejnych fazach zabiegu"
Serum-"stymuluje proces odnowy kolagenu, długotrwale nawilża, ujędrnia i uelastycznia skórę"
Maska-"poprawia napięcie skóry, wzmacnia tkankę łączną, regeneruje zniszczony i odwodniony naskórek, modeluje sylwetkę"
Balsam- "głęboko nawilża i regeneruje naskórek, poprawia jego sprężystość, natychmiast wygładzam działa aromaterapeutycznie"


Zabieg nazywa się "Spełniona obietnica", mam nadzieję, że moja skóra polubi te kosmetyki.






sobota, 19 maja 2012

Lekkie stopy

Co prawda, pogoda płata nam figle, raz świeci słońce i w cieniu mamy 30 stopni, a raz ledwie 12, to niewątpliwie zbliża się lato. Możemy to również zaobserwować po obuwiu jakie nosimy, zaczynają się pojawiać klapki, sandały i o ile stopy nie są ubrane w skarpety, to ukazują nam się również i one, w nie najlepszym niestety stanie. Zima pozostawia po sobie ślad w postaci popękanych pięt, suchej skóry, modzeli i często wrastających paznokci. Mimo, że nasza świadomość jest coraz większa do wyglądu naszych stóp nie przywiązujemy jednak dużej wagi- niestety. Piękny makijaż, zadbane dłonie, dopasowany strój i... przykra niespodzianka w butach. Na szczęście są łatwe sposoby, by nasze stopy wyglądały równie pięknie jak my :)
Przed zabiegiem - peeling.
Ponieważ nacisk jakie jest wywierany przez nasze ciało na stopy zostawia na nich ślad w postaci modzeli (nagromadzonego naskórka w miejscu największego ucisku),  należy naszej skórze pomóc w złuszczaniu i pozbywaniu i się skóry. Możemy użyć tarki, pumeksu, peelingu cukrowego lub wszelkich innych peelingów (niedługo wylegując się na plaży postarajmy się wygładzić stopy peelingiem z piasku). Skóra będzie odświeżona, a stosując peelingi regularnie pomożemy utrzymać jej dobrą kondycję i wygląd (żegnajcie pękające pięty!).
Odżywienie z maski.
Po wykonaniu peelingu, jeśli mamy na to czas możemy odżywić swoją skórę przy pomocy maseczki. Nie musimy wcale kupować specjalnych masek do stóp (choć zawierają składniki np. hamujące potliwość), możemy użyć masek do twarzy (nawilżających, odżywczych), one również pomogą nam utrzymać skórę stóp w dobrej kondycji.
Krem numerem jeden.
Peeling i maska jednak nie wystarczą, najczęściej używanym kosmetykiem do stóp powinien być krem. Dobrze jeśli w swoim składzie zawiera mocznik (INCI: urea), który w niskim stężeniu dobrze nawilża (Bielenda Professional 500ml cena detal ok 49zł). Kremy do stóp zawierają również mentol (INCI: menthol), który dodatkowo odświeża i chłodzi stopy oraz szereg innych składników, które sprawiają, że skóra stóp jest gładka i nawilżona.


Problemy.
Wraz z upałami wiele osób boryka się z problemem spuchniętych stóp. Niestety oprócz żeli chłodzących, leżenia z nogami uniesionymi w górę, i noszenia nieuciskających skarpet, nie da się inaczej pomóc. 
Hallux (paluch koślawy) przypadłość głównie dotykająca kobiety ze względu na niewygodne obuwie, ciążę oraz niestety przez genetykę. O ile możemy im zapobiegać lub łagodzić, usunąć całkowicie da się je chirurgicznie.
Wrastające paznokcie to również efekt noszenia niewygodnego obuwia, jednak częściej nieprawidłowego obcinania paznokci, które powinny być obcinane "na prosto" bez łuków, które to właśnie, gdy paznokieć odrasta, wrastają się boleśnie w wał paznokciowy. Wrastającego paznokcia możemy pozbyć się u kosmetyczki, która ma specjalizację podologiczną, w przeciwieństwie od chirurga, który wyrwie cały paznokieć, podolog założy klamrę korygującą, po zabiegu ulga jest odczuwalna niemal natychmiast.

Mimo pielęgnacji domowej warto wybrać się raz na jakiś czas do kosmetyczki, która wykona również relaksujący masaż oraz upora się z tym, z czym my nie możemy sobie poradzić (np. modzele).

wtorek, 8 maja 2012

Moc złuszczenia

Peeling (ang. złuszczyć) to zabieg polegający na złuszczeniu martwych komórek naskórka. . Peelingi dzielimy na mechaniczne, chemiczne, fizyczne i biologiczne.
Peelingi mechaniczne to między innymi peeling ziarnisty, brushing oraz mikrodermabrazja.
Peeling ziarnisty to taki rodzaj peelingu, który zawiera wszelkiego rodzaju drobiny ścierne, od rozdrobnionych pestek owoców, łupin orzechów, nasiona lub kuleczki polietylenowe. Nakłada się go zwilżonymi dłońmi, następnie wykonujemy masaż. W peelingach do ciała wykorzystuje się sól lub cukier.
Brushing to rodzaj ścierania wykonywany przy użyciu aparatu wyposażonego w obrotową końcówkę- szczoteczkę.
Mikrodermabrazja  to zabieg, który jest wykonywany w gabinecie kosmetycznym. Wykorzystuje się tu głowicę ścierną i podciśnienie obie dobierane do potrzeb klienta.
Peelingi chemiczne to również wykonywane w gabinecie kosmetycznym lub u lekarza medycyny estetycznej. Do wykonywania peelingu chemicznego wykorzystuje się najczęściej kwasy z grupy AHA (jabłkowy, winowy, mlekowy, migdałowy) oraz innych grup np. BHA (kwas salicylowy).
Do grupy peelingów fizycznych zalicza się peeling kawitacyjny, w którym wykorzystuje się fale ultradźwiękowe i zjawisko kawitacji. Jest to bardzo popularny zabieg w gabinetach kosmetycznych,ale coraz częściej na rynku dostępne są urządzenia do wykonywania zabiegów w domu.
Ostatnia grupa peelingów to peelingi biologiczne, zawierające enzymy (najczęściej papaina i bromelaina), które rozpuszczają naskórek. Jest to najłagodniejsza forma peelingu przeznaczona dla wszystkich rodzajów cer.
Zabieg złuszczania poprawia krążenie (przez masaż drobinkami, bądź głowicami), wspomagają też produkcję kolagenu, poprawia się też wygląd skóry, rozjaśnia się i jest gładsza. Niestety przy zbyt częstym stosowaniu peelingów nasza skóra może się do nich przyzwyczaić i przestać samodzielnie pracować.
W zakładce "Zrób to sama" przepis na peeling kawowy :)



poniedziałek, 26 marca 2012

W powietrzu wiosna!

Słońce, coraz dłuższe dni, budząca się do życia przyroda, wiosna chyba już na dobre do nas zawitała. Lubię tę porę roku, przede wszystkim dlatego, że zaczynają się pojawiać warzywa sezonowe (choć w obecnych czasach przez cały rok możemy cieszyć się każdym rodzajem warzyw i owoców). Co prawda trzeba uważać, aby nie kupić ich zbytnio napakowanych chemią, ale i tak uwielbiam młode rzodkiewki, szczypiorek, sałatę… Nasz organizm potrzebuje teraz odzyskać siły po zimie, więc chłonie wszystkie witaminy.
Witaminy to związki chemiczne zapewniające prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Dzielimy je na witaminy rozpuszczalne w tłuszczach oraz pozostałe rozpuszczalne w wodzie. Niedobory powodują poważne konsekwencje. Dostarczane są do wszystkich komórek w skórze, poprawiają jej wygląd, ujędrniają, oraz odżywiają.  Witaminy A, C, E są najczęściej do kosmetyków pielęgnacyjnych. Każda z witamin ma swoją nazwę chemiczną.

Witamina A czyli retinol – witamina rozpuszczalna w tłuszczach, która jest magazynowana w naszym organizmie, dlatego można ją przedawkować. Jest niezbędna do prawidłowego widzenia, utrzymuje prawidłowy stan skóry, chroni przed promieniowaniem UV, bierze udział w produkcji hormonów, ma działanie przeciwnowotworowe, stymuluje wzrost kości i zębów oraz jest antyoksydantem – usuwa wolne rodniki z organizmu. Zwiększa też zawartość kolagenu w skórze właściwej. Spotkamy ją w mięsie, produktach mlecznych, liściach brokułu szpinaku, dyni, roślinach strączkowych, owocach dzikiej róży, marchewce (prowitamina A, beta-karoten), tranie, jarmużu, śledziach. Niedobór prowadzi do osłabienia wzroku, wysychania, rogowacenia skóry oraz łamliwości paznokci. W kosmetykach ma za zadanie przeciwdziałać zmarszczkom, jednak po pierwsze utlenia się pod wpływem promieni słonecznych (dlatego powinna być dodawana jedynie do kremów na noc), po drugie jej stężenie w kremach jest niskie bo nie jest tania, częściej stosowany jest palmitynian witaminy A, który działa słabiej, ale występuje w wyższym stężeniu, po trzecie cząsteczka retinolu nie wnika w głąb skóry ze względu na swoją wielkość.
Witamina E czyli tokoferol- również rozpuszczalna w tłuszczach, magazynowana w naszym organizmie. Nazywana jest witaminą młodości. Zwalcza wolne rodniki, skuteczna przy leczeniu trądziku, blizn, grzybicy, wzmacnia naczynia krwionośne, obniża poziom cholesterolu, zmniejsza ryzyko choroby nowotworowej, bierze udział w gojeniu się ran. Jest dość powszechna, występuje w olejach roślinnych, warzywach zielono listnych, mleku, jajach, migdałach, pomidorach, kapuście, brukselce, brzoskwiniach, bananach, porzeczkach. Niedobór powoduje rozdrażnienie, osłabienie koncentracji, niedokrwistość, przedwczesne starzenie się skóry. W kosmetykach stosowana jako acetal tokoferolu, jest bardziej stabilny od witaminy E wobec ciepła i tlenu. Jego cząsteczka również nie przechodzi w głębsze warstwy skóry, ale chroni jej powierzchnię przed promieniami UV.
Witamina C czyli kwas askorbinowy- witamina rozpuszczalna w wodzie, przez co wydalana z organizmu. Najbardziej znana i popularna witamina. Poprawia odporność, przyspiesza okres gojenia się ran, uszczelnia naczynia krwionośne, poprawia stan tkanki łącznej, reguluje poziom cholesterolu, wspomaga produkcję kolagenu, ma działanie przeciwnowotworowe i antyalergiczne. Niedobór powoduje szkorbut, krwawienia dziąseł, ból w mięśniach, obniżenie wydolności fizycznej. Występuje w owocach cytrusowych, cebuli, kiszonej kapuście, ogórkach, pomidorach, kiwi, pietruszce. W kosmetykach stosuje się go jako antyutleniacz lub stabilizator pH. Ma bardzo małe zdolności przenikania przez warstwę rogową naskórka.

Niestety nawet najdroższe i najlepsze kosmetyki nie są w stanie zapewnić naszej skórze odpowiedniej dawki witamin, dlatego należy je uzupełniać jedząc produkty będące ich źródłem :)
Wszystkim życzę dużo słońca i uśmiechu ! :)